Choć maty samopompujące są tak skonstruowane, że do ich napełnienia nie potrzeba już żadnych dodatkowych działań z naszej strony, to jednak w niektórych przypadkach napełnienie (napompowanie) nowej maty samopompującej może nam zająć dłużej niż się spodziewaliśmy. A szczególnie wtedy, kiedy matę napełniamy po raz pierwszy od zakup.
Pierwsze problemy
Pierwsze napełnienie maty samopompującej może nie być tak sprawne jakbyśmy tego oczekiwali Pewne utrudnienia mogą wynikać z faktu jej nowości.Czasami może się bowiem zdarzyć tak, że mata, którą właśnie zakupiliśmy, jest „oporna” w samo-pompowanie się, ponieważ jest fabrycznie tak mocno skompresowana, że powietrze z trudem dociera do jej zakamarków. Tu należy mieć na uwadze, że tego typu sprzęt może czasami spędzić kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy w magazynach, gdzie produkty są mocno zwinięte i spakowane, co ma też zabezpieczać ej przed ewentualnymi uszkodzeniami. I właśnie dlatego nie powinniśmy się spodziewać, że nasze maty samopompujące zaraz po przyniesieniu do domu, napełnią się natychmiastowo. W takiej sytuacji powinniśmy pozwolić naszej macie na samoczynne rozprężenie się, co na pewno zajmie trochę czasu- czasami czas rozprężania może zająć nawet do 3 godzin (tak więc cierpliwość jest tu na wagę złota). Innym rozwiązaniem jest po prostu napompowanie maty poprzez standardowe wdmuchiwanie powietrza przez zawór. Pierwsze wdmuchnięcie powietrza w znaczny sposób powinno przyczynić się do zadziałania mechanizmu samopompującego.
